Blog

Maskowanie autyzmu: kiedy z zewnątrz wszystko wygląda dobrze

Osoba oddychająca z ulgą w porannym świetle

Masz w głowie gotowe odpowiedzi na „co słychać” i ćwiczysz uśmiech, zanim wejdziesz na zebranie. Liczysz w myślach, jak długo patrzeć komuś w oczy, żeby nie było ani za krótko, ani za długo. Gdyby za udawanie swobody dawano dyplomy, ściana w Twoim przedpokoju dawno by się skończyła. Zamiast dyplomu jest wieczór w ciemnej kuchni, bo dzień był w porządku, a mimo to zabrał wszystko. Jeśli to brzmi znajomo, możliwe, że od lat stosujesz maskowanie autyzmu, nawet o tym nie wiedząc.

Na czym polega maskowanie autyzmu

Maskowanie, nazywane też kamuflażem, to ukrywanie albo kompensowanie cech autystycznych po to, żeby wpasować się w otoczenie. Częściej nie jest to świadoma decyzja, tylko nawyk zbudowany bardzo wcześnie. Uczysz się, że pewne zachowania spotykają się ze zdziwieniem albo krytyką, więc obserwujesz innych i dopasowujesz się do tego, co działa.

Maskowanie autyzmu nie jest kłamstwem ani udawaniem kogoś innego. To strategia przetrwania w świecie, którego reguły są dla osoby w spektrum mniej oczywiste. Problem nie polega na tym, że ta strategia istnieje, tylko na tym, ile kosztuje i jak długo można ją utrzymać.

Jak wygląda maskowanie na co dzień

Z zewnątrz maskowania zwykle nie widać, bo właśnie o to w nim chodzi. Od środka wygląda to mniej więcej tak:

  • przygotowujesz scenariusze rozmów i ćwiczysz je, zanim zadzwonisz albo wejdziesz do sklepu,
  • kopiujesz gesty, mimikę i powiedzonka osób, które dobrze radzą sobie w grupie,
  • wymuszasz kontakt wzrokowy, choć odciąga uwagę od tego, co ktoś mówi,
  • powstrzymujesz ruchy, które pomagają Ci się wyregulować, na przykład bujanie się albo bawienie się czymś w dłoni,
  • chowasz swoje zainteresowania, bo ktoś kiedyś skwitował je słowem „dziwne”,
  • cały czas obserwujesz siebie z boku i sprawdzasz, czy wypadasz normalnie.

Autyzm u kobiet a maskowanie

Maskowanie najczęściej opisuje się u kobiet i to jest jeden z powodów, dla których autyzm u kobiet bywa rozpoznawany później. Przez lata obraz autyzmu w podręcznikach powstawał głównie na podstawie obserwacji chłopców i mężczyzn, więc to, co nie pasowało do tego obrazu, łatwo umykało.

Maskowanie nie zależy jednak od płci. Może dotyczyć każdej osoby w spektrum, niezależnie od tego, jak się identyfikuje. Jeśli więc szukasz informacji o tym, jak wygląda autyzm u kobiet, a jednocześnie rozpoznajesz siebie w opisach maskowania z innej perspektywy, oba tropy są w porządku. Liczy się to, co przeżywasz, a nie to, do której grupy pasujesz statystycznie.

Autyzm wysokofunkcjonujący: określenie, które więcej zasłania, niż mówi

Określenie „autyzm wysokofunkcjonujący” nie jest diagnozą. Nie ma go w DSM-5 ani w ICD-11. Klasyfikacje mówią o spektrum autyzmu i o poziomie wsparcia, jakiego dana osoba potrzebuje.

Słowo „wysokofunkcjonujący” zwykle opisuje to, co widać z zewnątrz: pracę, studia, rodzinę, rachunki zapłacone na czas. Nie mówi nic o tym, ile to wszystko kosztuje. Często oznacza po prostu, że maskowanie działa na tyle dobrze, że nikt nie widzi wysiłku. A to, że wysiłku nie widać, nie znaczy, że go nie ma.

Ile kosztuje maskowanie

Osoby, które maskują latami, często opisują przewlekłe zmęczenie, potrzebę długiego odpoczynku po kontaktach z ludźmi i poczucie, że nie wiedzą już, jakie są naprawdę, kiedy nikt nie patrzy. Do tego może dochodzić lęk, obniżony nastrój i przeciążenie, które przychodzi nagle, choć narastało tygodniami.

Kiedy energii zaczyna brakować, maska pęka w najmniej wygodnym momencie. Dla otoczenia wygląda to jak nagła zmiana, choć od środka to koniec bardzo długiego wysiłku.

CAT-Q: kwestionariusz, który mierzy maskowanie

CAT-Q to Camouflaging Autistic Traits Questionnaire, kwestionariusz stworzony specjalnie do oceny maskowania cech autystycznych. Składa się z 25 stwierdzeń i opisuje trzy obszary: kompensację, czyli nadrabianie trudności wyuczonymi strategiami, maskowanie, czyli ukrywanie cech autystycznych, oraz asymilację, czyli próby wtopienia się w grupę.

CAT-Q nie stawia diagnozy. Pokazuje, ile wysiłku wkładasz w dopasowanie się, i podpowiada, na co zwrócić uwagę w dalszej rozmowie. Dlatego jest jednym z kwestionariuszy, od których zaczynam diagnozę autyzmu u dorosłych, obok RAADS-R i AQ.

Dlaczego maskowanie autyzmu utrudnia diagnozę

Jeśli maskowanie działa dobrze, w krótkiej rozmowie widać osobę, która utrzymuje kontakt wzrokowy, żartuje i odpowiada na pytania. Dlatego w diagnozie nie wystarczy to, co widać tu i teraz. Rozmawiamy o historii Twojego rozwoju, o tym, jak wygląda Twój dzień od środka i ile kosztuje to, co z zewnątrz wydaje się łatwe. Korzystam z wywiadu klinicznego ACIA i wywiadu różnicowego.

Maskowanie może też wyglądać jak lęk społeczny albo depresja, a czasem występuje razem z nimi. Dlatego każdą diagnozę zaczynam od diagnozy różnicowej. Całość odbywa się online, a na koniec dostajesz rozbudowaną pisemną opinię z zaleceniami. Więcej o samych objawach przeczytasz we wpisie objawy autyzmu u dorosłych.

Najczęstsze pytania

Czy maskowanie oznacza, że mam autyzm?

Nie zawsze. Każdy człowiek trochę dopasowuje się do sytuacji. W spektrum autyzmu maskowanie jest jednak stałe, obejmuje wiele obszarów życia i bardzo dużo kosztuje. Odpowiedź daje dopiero diagnoza, a nie sam fakt, że się dopasowujesz.

Czy maskowanie dotyczy tylko kobiet?

Nie. Najczęściej opisuje się je u kobiet, ale może dotyczyć każdej osoby w spektrum, niezależnie od płci.

Czy da się przestać maskować?

Maskowanie to nawyk budowany latami, więc rzadko znika od razu. Wiele osób zaczyna od miejsc i ludzi, przy których czuje się bezpiecznie. Zrozumienie, co i dlaczego robisz, bywa pierwszym krokiem, żeby wybierać, kiedy maska jest Ci potrzebna, a kiedy nie.

Maskowanie autyzmu bywa niewidoczne dla wszystkich poza osobą, która je nosi. Nazwanie go nie odbiera Ci umiejętności, które udało Ci się zbudować, ale pozwala zobaczyć, ile one kosztują.

Rozpoznajesz siebie w tym tekście?

Zacznij od krótkiego testu albo umów konsultację online. Diagnozę zawsze zaczynam od sprawdzenia, co jeszcze może dawać podobne objawy.

Zrób test ADHDUmów konsultację