Twoje dziecko gubi drugą rękawiczkę trzeci raz w tym miesiącu, a Ty w tym czasie szukasz kluczy, które cały czas trzymasz w ręce. Ktoś przy rodzinnym obiedzie rzuca: „no, niedaleko pada jabłko od jabłoni”. Wszyscy się śmieją, a Tobie w głowie zostaje pytanie, czy to tylko powiedzonko.
Czy ADHD jest dziedziczne? W dużej mierze tak, ale to „w dużej mierze” łatwo źle zrozumieć. Poniżej wyjaśniam, co wiadomo o genetyce ADHD, czego ta wiedza nie mówi i co z niej wynika dla Ciebie i Twoich bliskich.
Czy ADHD jest dziedziczne: co mówią badania bliźniąt
Najwięcej o dziedziczeniu ADHD wiadomo z badań bliźniąt. Porównuje się w nich bliźnięta jednojajowe, które mają praktycznie te same geny, z bliźniętami dwujajowymi, które są do siebie genetycznie podobne jak zwykłe rodzeństwo. Jeśli jednojajowe są pod względem objawów dużo bardziej do siebie podobne niż dwujajowe, to znak, że geny odgrywają dużą rolę.
Na tej podstawie odziedziczalność ADHD szacuje się na około 70-80 procent. To wysoka wartość, jedna z wyższych wśród zaburzeń neurorozwojowych i psychicznych.
Co naprawdę znaczy odziedziczalność
I to jest ważna rzecz, bo tu pojawia się najczęstsze nieporozumienie. Odziedziczalność 70-80 procent nie znaczy, że dziecko rodzica z ADHD ma 70-80 procent szans na ADHD. Nie znaczy też, że większość Twoich objawów „pochodzi z genów”, a reszta z wychowania.
Odziedziczalność opisuje grupę ludzi, a nie jedną osobę. Mówi, jaka część różnic między ludźmi w nasileniu cech ADHD wiąże się z różnicami w genach. Łatwiej to zrozumieć na przykładzie wzrostu. Wzrost też jest silnie dziedziczny, a mimo to nikt nie wyliczy z genów rodziców, ile centymetrów będzie mieć ich dziecko. Wiadomo tylko, że w rodzinach wysokich ludzi wysokie dzieci zdarzają się częściej.
Z ADHD jest podobnie. Gdy w rodzinie ktoś ma ADHD, prawdopodobieństwo u jego krewnych jest wyższe niż w populacji ogólnej. O tym, czy konkretna osoba będzie mieć ADHD, nie przesądza jednak żadna pojedyncza liczba.
ADHD genetyka: nie ma jednego genu ADHD
Nie istnieje jeden „gen ADHD” i nie ma testu genetycznego, który potwierdzi albo wykluczy ADHD. Genetyka ADHD to wiele wariantów genów, z których każdy z osobna ma bardzo mały wpływ. Dopiero ich suma, razem z innymi czynnikami, zwiększa albo zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia objawów.
Część tych wariantów wiąże się też z innymi trudnościami, na przykład ze spektrum autyzmu, lękiem czy depresją. Dlatego w jednej rodzinie mogą pojawiać się różne rozpoznania u różnych osób. Diagnozę ADHD stawia się na podstawie objawów i historii życia, a nie badania krwi.
Środowisko też ma znaczenie
Wysoka odziedziczalność nie oznacza, że środowisko nie gra żadnej roli. Wśród czynników związanych z większym ryzykiem ADHD wymienia się między innymi wcześniactwo, niską masę urodzeniową oraz narażenie na alkohol i nikotynę w czasie ciąży. Na tej liście nie ma natomiast złego wychowania ani braku dyscypliny. ADHD nie bierze się z tego, że ktoś za mało wymagał.
Środowisko wpływa za to mocno na to, jak objawy wyglądają na co dzień i jak bardzo utrudniają życie. To samo dziecko w klasie, która daje mu ruch i jasne zasady, i w klasie, która oczekuje sześciu godzin siedzenia w ciszy, będzie funkcjonować zupełnie inaczej. Geny są takie same, codzienność już nie.
ADHD w rodzinie: kiedy rodzic rozpoznaje siebie
Jest taki moment, który zna wiele rodzin. Dziecko przechodzi diagnozę, rodzic wypełnia kwestionariusze i odpowiada na pytania o zapominanie, odkładanie rzeczy na ostatnią chwilę i trudność z czekaniem na swoją kolej. Gdzieś w połowie zaczyna odpowiadać w myślach także za siebie.
To bardzo częsta sytuacja i ma sens, skoro ADHD w rodzinie często dotyczy więcej niż jednej osoby. Wielu dorosłych dopiero po diagnozie dziecka zaczyna inaczej patrzeć na swoje szkolne lata, spóźnienia i uwagi w stylu „zdolne, tylko nieuważne” ze świadectwa.
Jeśli to Twoja sytuacja, nie musisz odkładać własnych pytań na później. Diagnoza dziecka i diagnoza dorosłego to dwie osobne ścieżki. O tym, jak wygląda diagnoza ADHD u dzieci i diagnoza ADHD u dorosłych, piszę na osobnych stronach. Na początek możesz też zrobić krótki test ADHD dla dorosłych, który nie stawia diagnozy, ale podpowiada, czy warto iść dalej.
Co z tego wynika dla Twojej rodziny
Jeśli masz ADHD, Twoje dziecko nie musi go mieć. Jeśli Twoje dziecko ma ADHD, Ty nie musisz go mieć. Rodzinna historia jest ważną wskazówką i warto o niej powiedzieć w trakcie diagnozy, ale nie zastępuje rzetelnego sprawdzenia objawów. Dlatego każdą diagnozę zaczynam od diagnozy różnicowej, czyli sprawdzenia, co jeszcze może dawać podobny obraz, na przykład lęk, przewlekły brak snu albo choroby tarczycy.
Wiedza o dziedziczeniu potrafi też zdjąć z rodziny trochę poczucia winy. Gdy wiadomo, że objawy mają mocne podłoże biologiczne, przestaje się szukać, kto coś zepsuł. Zaczyna się szukać sposobu, żeby dom działał dla mózgów, które pracują inaczej.
Najczęstsze pytania
Czy jeśli mam ADHD, moje dziecko też będzie je mieć?
Nie musi. Prawdopodobieństwo jest wyższe niż w populacji ogólnej, ale nie da się go zamienić na konkretny procent dla jednej rodziny. Warto obserwować dziecko bez nastawienia i reagować, jeśli trudności utrzymują się w różnych miejscach, w domu i w szkole.
Czy istnieje badanie genetyczne na ADHD?
Nie ma badania genetycznego, które potwierdza albo wyklucza ADHD. Diagnozę stawia się na podstawie wywiadu, kwestionariuszy i historii życia, po sprawdzeniu innych możliwych przyczyn podobnych objawów.
Czy ADHD może przeskoczyć pokolenie?
Może się tak wydawać. Często jednak ADHD u dziadków po prostu nigdy nie zostało nazwane, bo kiedyś mało kto o nim mówił, zwłaszcza u dorosłych. Rodzinne opowieści o „roztrzepanej cioci” albo „dziadku, który nie usiedział w miejscu” bywają ciekawą wskazówką, ale nie są diagnozą.
Geny tłumaczą, skąd może się brać ADHD w rodzinie, ale nie mówią, co z tym zrobić. To widać dopiero wtedy, gdy ktoś spokojnie przyjrzy się konkretnej osobie i jej codzienności.

